To już ponad tydzień odkąd M-ka jest starszą siostrą.
W Mikołajki, tuż po przebudzeniu, nie otworzyła swojego prezentu, tylko poszła sprawdzić, czy Święty Mikołaj nie zapomniał o małej Zo.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewni i znajomi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krewni i znajomi. Pokaż wszystkie posty
8 grudnia 2018
26 czerwca 2017
30 stycznia 2017
4 stycznia 2017
2 października 2016
M-ka: Przypomniało mi się, jak K mnie kochał. To były piękne dni...
Tata: Myślałem, że Ci to przeszkadzało
M-ka: No tak, ale wiesz, to było miłe.
Tata: Aaaa, już rozumiem, tak to narzekałaś, że Ci spokoju nie daje, ale jak się odkochał, to chciałabyś jeszcze? (śmiech)
M-ka: Taaak! Przypominam sobie, jak mnie po lekcjach gonił. To były czasy!
Tata: Myślałem, że Ci to przeszkadzało
M-ka: No tak, ale wiesz, to było miłe.
Tata: Aaaa, już rozumiem, tak to narzekałaś, że Ci spokoju nie daje, ale jak się odkochał, to chciałabyś jeszcze? (śmiech)
M-ka: Taaak! Przypominam sobie, jak mnie po lekcjach gonił. To były czasy!
14 września 2016
3 września 2016
1 września 2016
19 sierpnia 2016
Jesteśmy na wakacjach w Warszawie u cioci R. M-ka wszystko komentuje, że dziwne tramwaje i światła, że ulice dziwne, a kasowniki to już w ogóle są dziwne. Na chwilę przestaje i mówi o tym, jak bardzo jest zmęczona tym chodzeniem i że ona by chciała już do domu, po czym na jednym wydechu mówi:
- Macie jakąś dziwną 'Biedronkę'
- Macie jakąś dziwną 'Biedronkę'
12 czerwca 2016
12 maja 2016
7 maja 2016
M-ka: L. mówiła mi, że jak się czasami spotykacie przed bramą, to ty jej przytrzymujesz drzwi albo ona tobie.
Katie: Tak, czasami tak się zdarza.
M-ka (z nutką zazdrości w głosie, która miała brzmieć lekceważąco): No, jak jakieś przyjaciółki czy coś.
Katie: Po prostu takie zachowanie jest uprzejme.
M-ka: Bo ty chyba nie chcesz, aby L. była twoją przyjaciółką?
Katie: Nie kochanie, L. to Twoja przyjaciółka, a ja mam swoje.
M-ka: Tak właśnie myślałam.
Katie: Tak, czasami tak się zdarza.
M-ka (z nutką zazdrości w głosie, która miała brzmieć lekceważąco): No, jak jakieś przyjaciółki czy coś.
Katie: Po prostu takie zachowanie jest uprzejme.
M-ka: Bo ty chyba nie chcesz, aby L. była twoją przyjaciółką?
Katie: Nie kochanie, L. to Twoja przyjaciółka, a ja mam swoje.
M-ka: Tak właśnie myślałam.
3 maja 2016
Ta mała dama, nie jest już tak bardzo mała.
Z dumą chodzi do szkoły, umie już czytać i pisać, wypożycza książki z biblioteki i ma swoje sekrety. Ma pierwszą, swoją własną książkę kucharską i gitarę, ma najlepszą przyjaciółkę w klasie i głowę pełną pomysłów.
Co chwila coś wycina, wykleja, rysuje. Tańczy, śpiewa i odgrywa scenki. Marzy o podróży do Paryża (bo przecież nigdy tam nie byłam). Jak będzie duża, to chce wszystkie moje spódnice i kolczyki. Ma wiecznie poobijane kolana, głowę w chmurach i silny charakter. Jest przekorną, wrażliwą duszą, która daje radość tym, którzy mają szczęście stanąć na jej drodze.
I właśnie dziś ma swoje 7 urodziny :)
Z dumą chodzi do szkoły, umie już czytać i pisać, wypożycza książki z biblioteki i ma swoje sekrety. Ma pierwszą, swoją własną książkę kucharską i gitarę, ma najlepszą przyjaciółkę w klasie i głowę pełną pomysłów.
Co chwila coś wycina, wykleja, rysuje. Tańczy, śpiewa i odgrywa scenki. Marzy o podróży do Paryża (bo przecież nigdy tam nie byłam). Jak będzie duża, to chce wszystkie moje spódnice i kolczyki. Ma wiecznie poobijane kolana, głowę w chmurach i silny charakter. Jest przekorną, wrażliwą duszą, która daje radość tym, którzy mają szczęście stanąć na jej drodze.
I właśnie dziś ma swoje 7 urodziny :)
Etykiety:
babcia,
dziadek,
foto,
krewni i znajomi,
książka,
kuchnia,
love is in the air,
m-kowe,
matka,
music music,
nieposkromienie,
rozczulenia,
super M-ka,
szkoła,
taniec,
tata,
urodziny
28 kwietnia 2016
19 kwietnia 2016
18 kwietnia 2016
28 lutego 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)



