.

.

30 listopada 2015

Dziadek: A lekcje odrobiłaś?
M-ka: Tak!
Dziadek: A co miałaś zadane?
M-ka: Pisanie literki.
Dziadek: A jakiej?
M-ka: Odwrócone M!

28 listopada 2015

W tv lecą "Gwiezdne Wojny" i na ekranie pojawia się Czubaka. M-ka wydaje z siebie okrzyk radości, mówi, że bardzo lubi Czubakę, po czym wraca do swojej kolorowanki i zaczyna śpiewać pod nosem:

Czubaka fajny stworek jest
Nie wiem, czy coś umie
Ale pewnie tak
Nikt go nie rozumie
Czubaka fajny jest

25 listopada 2015

M-ka: Wiesz, tato, nie kocham kota.
Tata: Już go nie kochasz?
M-ka: Nie przestałam go kochać, ja go po prostu tylko lubię.

16 listopada 2015

M-ka: Szkoda, że nie mamy Wróżki z Kopciuszka.
Katie: A po co Ci ta Wróżka?
M-ka: Bo mogłaby spełnić twoje marzenie i pracowałabyś w domu.

15 listopada 2015

M-ka założyła pierścionek. Po jakimś czasie próbuje go ściągnąć, ale pierścionek nie chce schodzić.
M-ka (przestraszona): O nie!!! Pierścionek mi utknął! Nie mogę go zdjąć!!!
Katie: Pokaż, kochanie.
M-ka (spokojnie i na luzie): Uff... jak dobrze, że oglądałam "5 sposobów na..." tam był odcinek o tym, jak ściągać pierścionki. Masz nitkę?

14 listopada 2015

Bólu zęba dzień drugi. M-ka przybiega do mnie z trzema chusteczkami higienicznymi, podaje je mi ze słowami:
- Czy to ci, mamo, pomoże?
Katie: Tak. kochanie, dziękuję.
M-ka: Tak myślałam, że to ci pomoże.

12 listopada 2015

Wracam od dentysty i strasznie boli mnie ząb.
M-ka się przytula i mówi: Wiesz, wystarczy, że nie będziesz o tym myśleć i wtedy boleć przestanie.

11 listopada 2015

Tata: To jest mój miś!
M-ka: Nieprawda! Miś jest mój!
Tata: Może miś jest Twój, ale M-ka jest moja!
M-ka: Twoja i mamy.

10 listopada 2015

W sklepie:
M-ka: Wiesz, mamo, bo mamy w szkole taki koszyk, do którego można wrzucać karmę dla kotków i piesków ze schroniska. I ja tak pomyślałam, że ja bym chciała kupić im puszki i tam dać.

Kupione puszki z karmą M-ka bardzo starannie układała w koszyku.

8 listopada 2015

2 listopada 2015

M-ka dostała do szkoły kilka gum rozpuszczalnych.
M-ka: Wiesz tato, L. mi mówiła, że jak się je za dużo gum, to potem się taki osad robi na zębach. Czy mógłbyś mi nie dawać ich codziennie? 

I tutaj tata zaczyna tłumaczyć, że to chodzi o cukier w gumie i że ogólnie resztki jedzenia na zębach szkodzą, dlatego trzeba je bardzo dokładnie szczotkować, aż tu nagle M-ka wchodzi w zdanie:
- No dobrze, tato, ale ja Cię po prostu proszę, abyś dawał mi je rzadziej.