Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa. Pokaż wszystkie posty

3 maja 2023

911

M-ka ma już 14 lat. 

I choć widzę, jak zmienia się w młodą dziewczynę, to dla mnie wciąż jest najsłodszą małą dziewczynką. 

Nadal ma w sobie tę niewinność, spokój i słodycz. Choć potrafi tupnąć nogą, zatrząść się wewnętrznie i mruknąć coś pod nosem. Niezbyt często.

Mocny rock przysłonił trochę k-pop. Najlepszy jest "Pan Tadeusz" ale "Balladyna" też daje radę. M-ka odkrywa nastoletnie zachwyty swojej mamy: Nirvana, Metallica, "Titianic" i "Romeo i Julia" - Di Caprio, wiadomo. 

Wielka fanka horrorów. Jeździ na koncerty idoli do innych miast.  

Wspólnie oglądamy "Gilmore Girls" i "Pamiętniki Wampirów". 

M-ka marzy o deskach teatru, własnych obrazach i dalekich podróżach. Bliskich sobie ludzi nazywa Pampusiami lub Króliczkami cukrowymi. 

Chodzi na lekcje śpiewu podczas których rysuje. 

Odkrywa nastoletni świat, płacząc na przemian z radości i smutku. 

I jak zawsze, jest niesamowita. 

3 maja 2017

Gdyby zależało to tylko od niej, to żywiłaby się jedynie parówkami, frytkami i popcornem. Najchętniej jednocześnie. Nad rower stawia hulajnogę i język polski nad matematykę, choć to z niej ma lepsze oceny. Rysuje na czym popadnie i kiedy się da. Robi własne książeczki i uwielbia ugniatać ciasto. Gdy usłyszy Timberlake'a, to nie może ustać w miejscu i patrzy na mnie z niedowierzaniem, gdy mówię, że znam piosenki Michela Jacksona. Uwielbia "Harrego Pottera" i "Serię niefortunnych zdarzeń" ale to Trolle i Krainę Lodu może oglądać na okrągło. Chciałaby, aby bardzo dużo rzeczy się wydarzyło, ale niekoniecznie chciałaby wkładać w to jakiś wysiłek. W dni wolne nie śpi już od 6. Jest bardzo dumna ze swojego autorskiego dania, którym karmi każdego gościa i uważa, że ta potrawa to "petarda" i wygrałaby z nim MasterChef Juniora. Mowa o pomidorkach koktajlowych w bitej śmietanie. Jest mistrzem w Monopol i uwielbia projektować ubrania. Ma swoją przyjaciółkę i paczkę dzieciaków na podwórku. Jak się złości to żywo gestykuluje i przynajmniej raz dziennie zamienia się w kota. Każdą złotówkę odkłada na swojego wymarzonego psa.

Po prostu M-ka jest fantastyczną dziewczyną. I dziś ma ósme urodziny.


15 marca 2017

Zabawa w Gwiezdne Wojny.
M-ka, jako szturmowiec, dzwoni do Lorda Vadera za pomocą telefonu Hello Kitty:
- Halo? Pan Vader?

8 marca 2017

M-ka i tata bawią się klockami Lego w Star Wars.
M-ka: Tato, a jak się nazywa, jak jeden człowiek leży na łóżku i opowiada, a drugi tego słucha, wszystko notuje i potem mówi, co tak naprawdę się wydarzyło?
Tata: Hmmm... psycholog?
M-ka: Tak! Psycholog! No to ja tu zrobię takie łóżko. Nie mogę się doczekać, aż płoży się tu Lord Vader i wszystko opowie.

29 grudnia 2016

Wraz z końcem roku zdałam sobie sprawę, że koniec roku oznacza, że listopad też już się skończył. A skoro skończył się listopad, to znaczy, że skończyło się też Dinovember, o którym kompletnie zapomniałam napisać.

Rok temu wspominałam, że formuła z Księżniczkami trochę już zaczyna mi się wyczerpywać, dlatego pomyślałam o wprowadzeniu dinozaurów. 

1. Przyjazd

Dinozaury próbowały dostać się do domu przez balkon.



Wzbudziły tym zainteresowanie nie tylko Księżniczek, ale również kota. Kiedy M-ka wstała, to wykrzyknęła:
- Księżniczki coś zrobiły! O... i są dinozaury! Ciekawe czyje to, bo przecież ja nie mam dinozaurów. - po chwili - O nie! A jeśli to są dinozaury Władzia i on po nie przyjdzie?

Wyjaśnię, że Władzio, to ok. 3-letni chłopiec, który w czasie wakacji biegał po podwórku za M-ką i jej przyjaciółką, nie dając im spokoju i śpiewając Mam tę moc, przez co budzi w M-ce poczucie paniki. M-ka przez cały dzień przeżywała, że te dinozaury są kogoś i się zgubiły, ale pod koniec dnia przyjęła do wiadomości, że dinozaury należą do niej i zaczęła je porównywać do tych, które ma narysowane w swojej książce o dinozaurach.

2. Śniadanie

Na widok tego, co dinozaury zrobiły w kuchni, M-ka się roześmiała. Dobrze, że Księżniczki wiedziały jak się zachować,





3. Wielkie żarcie.

Śniadanie było jednak zbyt skromne, dlatego dinozaury postanowiły wyżreć zostawioną eklerkę. 
- Widzisz, chyba nie możesz zostawiać jedzenia na wierzchu.



4. Robótki ręczne

Miałam przekazać M-ce pacynkę, ale pomyślałam, że mogły ją przecież zrobić dinozaury.


M-ka: Mamo, chodź szybko! Nie uwierzysz, co zrobiły dinozaury!
Katie: Posprzątały pokój?
M-ka: Nie, coś o wiele lepszego! One uszyły mi Zipiego!

Okazało się, że pacynka bardzo przypomina M-ce Zipiego - bohatera jednych z jej klasowych zajęć. M-ka była przeszczęśliwa, po czym rzekła:
- Ja wiem, kto steruje księżniczkami i dinozaurami. Ty, jak ja śpię.

Moje stanowcze zaprzeczenia działały tylko trochę, natomiast po rozmowie z tatą, który spytał, czy M-ka myśli, że ja umiałabym uszyć takiego Zipiego, M-ka powiedziała:
- Nie, mama, by nie umiała, to jednak dinozaury.

Naprawdę nie wiem, czemu dla mojego dziecka bardziej realne jest to, że jej plastikowe dinozaury ożywają i szyją pacynki, niż to, że ja mogłabym to uszyć...

5. Zajęcia fizyczne

Jak się zjadło tyle eklerek, to trzeba się poruszać. Księżniczki poprowadziły lekcję baletu.




M-ka potrzebowała chwili, by zorientować się, co one robią, ale od razu zauważyła, że:
- Mamo, one coś ci wyniosły z kuchni!

6. Odkrywanie talentów.

W zamian za naukę tańca, dinozaury zrobiły Księżniczkom portrety.



M-ka: I już wiem, że to ty. Dinozaury tak ładnie nie potrafią malować, tylko ty.

Ha! Czyli jest coś, w czym jestem lepsza od dinozaurów!

7.  Nocowanie poza domem


Księżniczki wybrały się na noc do babci i zagrały sobie w chińczyka (jedna podczas tej gry straciła głowę i do domu i dinozaurów wróciła tylko jej suknia). Dinozaury tej nocy były wyjątkowo grzeczne.

8. Gadzia rywalizacja



Wyścig z Księżniczkami. Żadna z nich nie ucierpiała.

M-ka: Szkoda, że ten z długą szyją nie wygrał. On jest z nich wszystkich najgrzeczniejszy.

9. Wzruszenie



Z pamiątek przywiezionych znad morza dinozaury i Księżniczki ułożyli imię M-ki. Ta na ten widok aż krzyknęła i się wzruszyła.

10. Toaleta



M-ka: Macie szczęście, że nie użyłyście mojej pasty i szczoteczki.

11. Kino


Księżniczki oczywiście kulturalnie, a dinozaury nie. M-ka przeszczęśliwa, bo miała popcorn na śniadanie. Gorzej, że chciała oglądać Park Jurajski. Na argument, że to nie jest film dla małych dziewczynek zapytała:
- A dla małych dinozaurów jest?

12. Hazard



Wiedziałam, że do tego kiedyś dojdzie: karciane rozgrywki w Czarnego Piotrusia.
M-ka: O, mamo zobacz! To moje dinozaury są na tych kartach!

13. Gry


Dinozaury okazały się bardzo rozrywkowymi dinozaurami.

14. Laurka



M-ka bardzo ucieszyła się z obrazka namalowanego przez dinozaury.

15. Hey, Mr DJ

Potem dinozaury zajęły się sobą: słuchaniem muzyki...

16. Dinozaury mają relaks


Oglądaniem telewizji...


Czytaniem książek...

Tu M-ka zaczęła podejrzewać, że może to tata ma coś wspólnego z ożywaniem dinozaurów. Ale ponieważ M-ka sama chciała pooglądać telewizję pod kocem, to posptrzątała dinozaury przed powrotem taty z pracy.

Tata: To dinozaury nic dzisiaj nie zrobiły?
M-ka: Nie tato, zrobiły, tutaj leżały pod kocem, a te czytały książki - i mówiąc to M-ka zaczęła przynosić je i kłaść tak, jak leżały rano - Hmm, to skoro ty ich rano nie widziałeś, to chyba jednak nie ty nimi sterujesz.

17. Kąpiel


A na koniec dinozaury pięknie się umyły, a potem poszły do pudełka.

11 października 2016

W Parku Trampolin M-ka ma misję: nauczyć mamę skakać.

Sama, idealnie, potrafi się odbić, w locie podnieść obie nogi pionowo, spaść nimi i pupą na trampolinę, odbić się i wylądować na stopach.

Ot tak. Dla M-ki to pestka.
Dla Katie to katorga, bo nóg nie umie wyprostować, bo się boi, bo się asekuruje.
M-ka jak prawdziwy trener nie znosi sprzeciwu. Cały czas instruuje co należy zrobić, boleśnie wytyka błędy i nie odpuszcza. Bo mama po prostu musi się tego nauczyć i już.

Katie: M-ko, ale ja nie potrafię tego zrobić i nie zrobię, bo się bardzo boję.
M-ka: Ale musisz, nie możesz się poddawać. Pamiętasz? Ze strachem się walczy.

No i nie miałam wyjścia: musiałam się nauczyć.
Tak na tróję na szynach.

20 września 2016

M-ka stworzyła nową zabawkę dla kota:


Zabawka jest z instrukcją: kot daj tu łapę, miau. 

Hmmm... a może to pułapka na kota? ;)

15 sierpnia 2016

M-ka wymyśla jakąś nową zabawę:
- (...) a teraz najważniejsza zasada, tylko jeszcze muszę ją wymyślić.

13 marca 2016

M-ka: Dobrze, mam już namiot, to teraz potrzebuję meble do namiotu.

Za moich czasów to była karimata i śpiwór ;)

8 marca 2016

M-ka poprosiła dziadka, aby z koców zrobił jej namiot i udaje, że to jej sklep z eliksirami.
Przyszłam na zakupy.

M-ka: Przepraszam, jeszcze nieczynne.
Katie: Ale ja chciałam kupić eliksir!
M-ka; Proszę przyjść później!
Katie [później]: Dzień dobry, poproszę eliksir o smaku truskawkowym.
M-ka: Nie sprzedajemy syropów, a jeśli chce pani syrop na miłość, to my nie mamy składników.
Katie: Ale ja chciałam eliksir...
M-ka: Ale pani wie, że jak go pani wypije, to zmieni się pani w truskawkę, będzie pani puszczała truskawkowe bańki i panią zjedzą?
Katie: No to jaki inny eliksir mi może pani polecić?
M-ka: Proszę stąd wyjść! Proszę opuścić ten namiot!



Absurd rodem z Teatrzyku Zielona Gęś ;)

27 stycznia 2016

Razem z dziadkiem gramy w grę wymyśloną przez M-kę. Dokładniej, to próbujemy grać, bo od pół godziny M-ka tłumaczy zasady tej gry, co chwila je zmieniając, a gdy raz próbowaliśmy w nią zagrać, to się okazało, że wszystko zrozumieliśmy źle i M-ka zaczęła tłumaczyć raz jeszcze. Zdaję się, że wtedy westchnęłam.
M-ka: No dobrze, to może zagramy w bierki, bo widzę, że zaczynasz się niepokoić. 

M-ka mistrzynią eufemizmów.

28 grudnia 2015

Wygłupiamy się. W pewnym momencie M-ka leży na podłodze, a ja stoję nad nią.
M-ka: O jaaa! Jaka duża kobieta z ciebie!

Hm.

5 grudnia 2015

W tym roku również bawiłyśmy się w naszą księżniczkową wersję Dinovember. Precyzując - co wieczór bawiłam się ja inscenizując różne wydarzenia, a M-ka rano odkrywała, cóż takiego zrobiły księżniczki: Kopciuszek, Królewna Śnieżka, Aurora, Arielka, Bella, Roszpunka, Dżasmina.

 

Niestety po trzech latach u Księżniczek coraz gorzej z kreatywnością, powoli zaczynają zjadać swój własny ogon, dlatego od przyszłego listopada do akcji wkroczą dinozaury, tak jak wersja pierwotna zakłada. 
Ale nim odeślemy Księżniczki na ich miejsce w pudełku, zobaczmy, co zrobiły w tym roku.

1. Desant z pudełek: na sznurówkach i na spadochronie zrobionym z chusteczki.


M-ka (piszcząc, skacząc i krzycząc): Księżniczki coś wreszcie zrobiły!!
Po chwili: Przyznaj się, to ty!
Katie: Ale co ja?
M-ka: To ty im tak każesz.

2. Po całym roku spędzonym w pudełku, wiadomo: czas się umyć, popływać na żabie albo i gąbce.
M-ka: Co żeście zrobiły?? Nie, przyznaj się, to ty tak robisz, jak ja śpię.

Po raz drugi udało mi się uniknąć odpowiedzi, ale przed odebraniem M-ki ze szkoły, by nie zostawiać jakichkolwiek niedomówień, zainscenizowałam próbę wydostania się przez wywietrznik w drzwiach. Nie wszystkim się to udało, z powodu obszerności sukien balowych.


M-ka: No dobra, to nie ty. Próbowały się wydostać z łazienki. Ja im pomogę.
M-ka otwiera drzwi od łazienki: No... Jestem pod wrażeniem, nawet po sobie posprzątały.
A pomagając im wydostać się z wywietrzników, M-ka opowiadała, jak minął jej dzień.

3. Kolejnej nocy księżniczki urządziły sobie skate park. Kopciuszek i Śnieżka grały w tenisa. Roszpunka jeździła na jednokołowym rowerze, Arielka z Aurorą grały w kosza a Dżasmina z Bellą jeździły na deskorolce. Dżasmina jeździła nawet po rampie zrobionej z rolki od papieru toaletowego. Złość M-ki, była olbrzymia, bo ona te rolki zbiera...


M-ka: No pięknie! Muszę zbierać wszystko od początku!
Katie: Ale o co chodzi M-ko?
M-ka: One wszystkie idą do kąta kary! Bo Dżasmina mi to pocięła, albo któraś tam! 

4. Księżniczki spędziły trochę czasu w kącie kary ale chyba nie na długo, bo rano okazało się, że całą noc układały klocki lego.


M-ka: Ojejku, jak się napracowały! To może już nie będą miały kary?

5. Księżniczki robią też pożyteczne rzeczy, na przykład wymieniają baterie w Furbym.


M-ka: Ale czemu nie wszystkie pomagały?
Okazało się, że jednak Furby psuje się sam siebie a nie z powodu zużytych baterii. Wymiana nic nie pomogła.
M-ka: No nie! Zepsuły mi! Albo włożyły złe baterie. Tato, musimy kupić nowe baterie!

6. I był taki dzień, kiedy M-ka nie mogła znaleźć księżniczek.
M-ka: Nic nie zrobiły? Gdzie one są?
Okazało się, że były przy lustrze, które całe wymazały sercami dla M-ki.
M-ka: Ojej, jakie one są kochane!

A potem zabrały kredki i moją kolorowankę, którą zaczęły kolorować.
M-ka: Zobacz mamo, jak one bardzo ładnie pokolorowały! Ja im pomogę i dokończę!


7. Przed kolejnym dniem w szkole, natemperowały wszystkie kredki (M-ka: O, i nawet tę czarwoną mi natemperowały, jej już bardzo mało jest(, później zrobiły do szkoły śniadanie (M-ka: Ciekawe, co dobrego mi spakowały) i zagrały w Monopol.
M-ka: Wiesz co, Dżasmina, chyba przegrała.


8. Potem dorwały się do moich książek:
M-ka: Ojej, mamo, chyba ci trochę bałaganu narobiły.
A z okazji dnia Pluszowego Misia urządziły wszystkim m-kowym misiom przyjęcie, na którym były kelnerkami. 
Widząc to M-ka wydała z siebie okrzyk radości: Jejku, mamo! To jest najfajniejsza rzecz, jaką zrobiły! Proszę, proszę księżniczki róbcie coś cały czas!


A na sam koniec dorwały się do biżuterii i ozdób M-ki.







5 października 2015

M-ka bawi się lalką, taką co mówi, że chce jeść, siusiu, bawić się itd. M-ka dzielnie spełnia zachcianki lalki, ale już powoli zaczyna ją ta zabawa męczyć.
Lalka: Chce mi się pić.
M-ka: Ale ty już piłaś, wiesz?!

4 października 2015

W samochodzie zaparowała szyba.
M-ka: Tato, mogę coś na niej napisać?
Tata: Pewnie!
Po jakimś czasie:
Tata: I co napisałaś?
M-ka: Nie wiem. Przecież ja jeszcze nie umiem czytać. Ale to chyba coś po angielsku, bo jest tam "x"

21 września 2015

M-ka z jajek niespodzianek próbuje zrobić Minionki. Maluje im oczy flamastrami, ale flamaster się zmywa.
Katie: Gdybyś miała marker...
M-ka (wchodzi w słowo, nadal malując uczy): Polo market. Mój ulubiony.