.

.

29 stycznia 2015

M-ka: Już wiem, co będę robiła, jak będę dorosła!
Katie: Co takiego, M-ko?
M-ka: Będę uczyła dzieci tańczyć.

28 stycznia 2015

M-ka: Mamo, mózg mi znowu, każe myśleć niefajne rzeczy!
Katie: To powiedz: "Ej, mózgu, przestań tak myśleć, zacznij myśleć o czymś fajnym!"
M-ka (po chwili zastanowienia): Ale to by było krzyczenie na całe moje ciało.

27 stycznia 2015

Jedną z ulubionych zabaw M-ki jest zabawa w kota, który robi sztuczki. Zabawa polega na tym, że M-ka zmienia się w kota, który nie dość, że potrafi robić sztuczki, to jeszcze potrafi mówić. Początek zabawy jest zawsze taki sam: M-ka siada jak kot i zaczyna mówić zmienionym głosem:
- Jestem kotem robiącym sztuczki! Jestem też kotem, który potrafi mówić, mam tak od urodzenia, od czasów, kiedy byłem kotkiem dzidziusiem. Czy chcecie zobaczyć sztuczkę? Zamknijcie oczy! - kiedy wszyscy mają zamknięte oczy, M-ka się chowa - Otwórzcie oczy! - wszyscy otwierają oczy i mają powiedzieć: "Ojej, zniknął kot robiący sztuczki!" - Zamknijcie oczy! - gdy oczy są zamknięte, M-ka się znów pojawia - Otwórzcie oczy! Tak to ja: kot robiący sztuczki! Potrafię znikać! Zamknijcie oczy! 

Dlatego, gdy widzimy, że M-ka zaczyna siadać, jak kot, mówimy:
- O nie! Tylko nie kot robiący sztuczki!
M-ka: Tak, to ja jestem kotem robiącym sztuczki! Jestem też kotem...


26 stycznia 2015

25 stycznia 2015

24 stycznia 2015

M-ka śpiewa piosenkę Natalii Przybysz "Miód"


We własnej wersji: jak to się stało, że zapomniałam o swoich mięśniach?

23 stycznia 2015

M-ka: Te koraliki są nerwliwe!
Katie: Jakie, M-ko?
M-ka: Nerwliwe!
Katie: A co to znaczy?
M-ka: To znaczy, że doprowadzają mnie do szału.

20 stycznia 2015

M-ka: Nie umiem mówić i oddychać jednocześnie.
Tata: Umiesz, M-ko.
M-ka: Nie tato, nie umiem. Próbowałam dziś w przedszkolu i mi się nie udało.

19 stycznia 2015

M-ka ogląda bajkę "Pan Warzywko".
- Ja się chyba zaraz zawstydzę.
Tata: Dlaczego M-ko?
M-ka: Bo ja się chyba zaraz zakocham w Panu Warzywko.


18 stycznia 2015

M-ka mówi, mówi, mówi, w pewnym momencie następuję chwila ciszy i M-ka znów się odzywa:
- Mózg mi się wyczerpał.

16 stycznia 2015

Z jakiegoś powodu M-kę fascynują czujniki ruchu. Najpierw interesował ją ich kształt, zawsze pytała co to? i bacznie się im przyglądała. Teraz rozgląda się za nimi przechodząc przez wszystkie drzwi. A jak je zauważy, to z nimi rozmawia. Na przykład wychodząc ze sklepu:
- Papa, czujniki! Pozdrawiam wszystkie czujniki, których nie miałam jeszcze okazji poznać.

11 stycznia 2015

10 stycznia 2015

M-ka bawi się z dziadkiem. Dziadek siadł na podłodze i nie chce się ruszyć, M-ka stara się go jakoś przepchnąć, ale jej nie wychodzi.
M-ka: Maamooo, pomożesz mi?
Katie: Nie.
M-ka: Ej! Przecież jesteś moją mamą! Musisz mi pomagać!

Manipulacja +10 ;) 

9 stycznia 2015

M-ka od dwudziestu minut łazi po mieszkaniu i śpiewa w kółko to samo:
- Mama mija, mama mija, mama mija czy.
Powoli zaczynam tracić cierpliwość.
Katie: M-ko, czy możesz już przestać wciąż to śpiewać?
M-ka: Nic nie poradzę, że urodziłam się z piosenką na ustach.

5 stycznia 2015

Jesteśmy z M-ką na spacerze, rozmawiamy. Na chwilę przerywamy rozmowę, bo wchodzimy do sklepu, ale mówię, że po zakupach do niej wrócimy.
M-ka: I będziemy mogły ze sobą tak dalej rozmawiać?

4 stycznia 2015

M-ka rozmawia z tatą o trzech magicznych słowach: przepraszam, proszę, dziękuję.
M-ka: Tato, a ja znam jeszcze inne trzy magiczne słowa.
Tata: Tak? A jakie?
M-ka: Przytulić, jeść i pić.

3 stycznia 2015

Jesteśmy na spacerze. Na jednej z kamienic wisi reklama jednego z dostawców energii. M-ka ciągnie mnie za rękaw:
- Mamo, mamo! To jest ta różowa lodówka, która chodzi!
Katie: Aha...
M-ka: Tak! Naprawdę! Wystarczy, że zadzwonisz pod numer - i tu M-ka recytuje z pamięci, bez zająknięcia 9cio cyfrowy numer telefonu plus dwa znaki specjalne z przekonaniem, że gdy na niego zadzwonię nasza lodówka zacznie chodzić po mieszkaniu...

2 stycznia 2015

W 2014 M-ka po praz pierwszy w swoim życiu dotrwała w sylwestra do północy. Wróciłyśmy z balkonu, bo bała się wystrzałów, więc stałyśmy przed oknem obserwując fajerwerki.
M-ka: Ładne są, ale mam nadzieję, że to się szybko skończy.
Katie: Dlaczego, M-ko? 
M-ka: Przez zwierzątka. Bo zwierzątka się boją, boją się ptaszki i nawet nasz kotek się boi. I jak ja będę starsza to nigdy, przenigdy nie będę tak strzelać, aby nie straszyć zwierzątek.