.

.

29 czerwca 2013

M-ka na zajęcia z rehabilitacji potrzebuje specjalnej taśmy. Tata zamawia taśmę w Internecie.
M-ka: Tato, co robisz?
Tata: Właśnie zamówiłem ci taśmę do ćwiczeń.
M-ka: Ojej, naprawdę?
Tata: Tak.
M-ka: A gdzie ona jest?
Tata: Musimy poczekać, aż nam ją przyniesie pan listonosz.

M-ka zła, po pięciu minutach, tupiąc nogą:
- No i gdzie jest ten listonosz?!

28 czerwca 2013

M-ka opowiada coś babci o jaskini.
Babcia: A gdzie jest ta jaskinia?
M-ka: Koło zamku.
Babcia: A gdzie jest zamek?
M-ka (patrząc na babcię z politowaniem): No koło jaskini...

26 czerwca 2013

Przyszli panowie instalować dekoder. M-ka bardzo szczegółowo zdała im relację z minionego dnia. Do domu wrócił dziadek:
M-ka: Dziadku, dziadku, choć zobacz, mamy gości! - M-ka zaciągnęła dziadka to pokoju - Dziadku, to są goście. Goście, to jest mój dziadek.

Po jakimś czasie M-ka, przy panach od dekodera, pyta:
- Tatooo, a kiedy ci panowie sobie już pójdą?

Tata wyjaśnia M-ce, że panowie pracują i trzeba być cicho, aby im nie przeszkadzać. Wchodzi babcia, aby zapytać panów o jakieś sprawy techniczne. M-ka podpbiega do babci:
- Cicho, panowie pracują, nie wolno im przeszkadzać.

A potem M-ka poszła na basen. Gdy wróciła, panów już nie było. M-ka popłakała się, że nie zdążyła się z nimi pożegnać.

19 czerwca 2013

M-ka bawi się z tatą w piknik.
Katie: To co, M-ko? Możemy się iść kąpać?
M-ka: Nie, bo my się z tatą wspaniale bawimy.

17 czerwca 2013

M-ka odstawia poranną histerię: na 10 minut przed wyjściem do przedszkola oświadcza, że chce malować farbami. Oczywiście zostaje poinformowana, że nie ma już na to czasu. M-ka wpada w ryk. Tłumaczę cierpliwie, że wiem i rozumiem, ale teraz wychodzimy i malować możemy po południu. Po 5 minutach płaczu, który zdał się na nic, M-ka łkając mówi:

- Ja chcę malować! Dlaczego mama mnie nie słucha?

Słuchać to takie nowe zgadzać się ;)

14 czerwca 2013

Zwalniam się wcześniej z pracy, by zdążyć na przedstawienie do przedszkola. Po występie mówię M-ce, że muszę wrócić do pracy.
M-ka: A dlaczego musisz wrócić?
Katie: Muszę jeszcze jedną rzecz zrobić.
M-ka: Nie zdążyłaś?
Katie: Nie zdążyłam.
M-ka: Widzisz, a mogłaś!

12 czerwca 2013

Dziadek odbiera M-kę z przedszkola.
Dziadek: M-ko, a wiesz, co dzisiaj jest?
M-ka: Nie.
Dziadek: Dzisiaj są urodziny babci.
M-ka: Ojej, będzie tort, goście i świeczki i prezenty?
Dziadek: No nie, babcia nie chce tortu.
M-ka: Aha.
Dziadek: Ale możesz narysować dla babci laurkę.

M-ka siada do stołu i rysuje kwiatka. Do domu wchodzi babcia.
Babcia: Cześć M-ko!
M-ka (naburmuszona): Za wcześnie przyszłaś. Nie skończyłam kwiatka. 

11 czerwca 2013

Pokazuję M-ce zdjęcia z delegacji.
M-ka: A co to jest?
Katie: To jest Bruksela, takie miasto.
M-ka: A wpuszczają tam dzieci?
Katie: Tak.
M-ka: Chciałabym tam być.
Katie: Może kiedyś tam pojedziesz.
M-ka: Tak, tylko musisz powiedzieć panu, aby mnie wpuścił.
 

9 czerwca 2013

Po powrocie z czterodniowej delegacji, M-ka wita mnie słowami:
- O, mama. Mogę spać jeszcze u babci? Proszę, proszę, bardzo proszę!

A podobno, strasznie za mną tęskniła... ;)

8 czerwca 2013

M-ka jest Małym Kucykiem Pony. W związku z tym oświadcza, iż nie będzie spała w łóżku (bo przecież konie tak nie śpią), tylko na stojąco.

Jako matka wspierająca, życzę powodzenia ;)

3 czerwca 2013

M-ka biega sobie po działce u dziadków. Na widok sąsiada z działki obok krzyczy:
- Szybko, chodźcie zobaczyć, co znalazłam! Znalazłam pana!

2 czerwca 2013

Ścielę łóżko, jaśki zostają na podłodze obok rzeczy do prania. Wchodzi M-ka:
- O nie!!! Co się tutaj stało?! Niedobry kotek!
Idzie do drugiego pokoju, gdzie kot wygodnie śpi na kanapie.
- Kotku - zaczyna M-ka niezwykle poważnym tonem, kot patrzy na nią zaspany ze wzrokiem w stylu: "poważnie, ty coś do mnie mówisz?" - Kotku, rozrzuciłeś ubranka i poduszki. To bardzo niegrzeczne. Teraz musisz wstać i to posprzątać.

M-ka wyszła zadowolona ze swojej pedagogicznej rozmowy przeprowadzonej z kotem. Kot poszedł spać dalej. Matka posprzątała poduszki i ubrania.