Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przedszkole. Pokaż wszystkie posty

13 stycznia 2017

M-ka: Nic nie pamiętam, co było jak miałam 4 lata!
Po chwili:
- Chociaż pamiętam, że chodziłam wtedy do przedszkola, zwymiotowałam i jadłam taaki pyszny chleb! Już nigdy więcej nie zjadłam takiego pysznego chleba.

8 października 2015

M-ka chodziła do przedszkola na osiedlu, na którym mieszka babcia i dziadek. Babcia odbierała M-kę z przedszkola i w domu czekały na mnie aż przyjadę po M-kę z pracy.

Ponieważ przedszkole się skończyło, a M-ka chodzi do szkoły obok swojego domu, u Dziadków jesteśmy rzadziej. W pewien weekend wychodzimy od Dziadków z domu i wsiadamy do samochodu.
M-ka: Czuję się tak, jakbyś mnie odebrała z przedszkola. Jak za starych dobrych czasów.

Stare, dobre czasy = 2 miesiące temu. 

20 maja 2015

M-ka ćwiczy na olimpiadę sportową, którą będzie miała w przedszkolu.
Co ćwiczy?
- Skok w siną dal!

12 maja 2015

Przed wyborami ktoś na tablicy ogłoszeń w przedszkolu przyczepił ulotkę:


M-ka bardzo się ucieszyła, bo myślała, że to dziadek.
Po chwili się zmartwiła, że jednak nie. A przecież taki podobny!

Kurtyna.

30 kwietnia 2015

Babcia zrobiła na drutach sweter dla M-ki. Na drugi dzień M-ka poszła w nim do przedszkola.
M-ka: Babciu, sweter bardzo podobał się Klaudii  i powiedziała, że one też chce, żebyś jej taki zrobiła.
Po godzinie:
- Babciu, to co ja mam powiedzieć Klaudii?

20 stycznia 2015

M-ka: Nie umiem mówić i oddychać jednocześnie.
Tata: Umiesz, M-ko.
M-ka: Nie tato, nie umiem. Próbowałam dziś w przedszkolu i mi się nie udało.

21 grudnia 2014

M-ka przeżywa zbliżający się występ w przedszkolu dla dzieci z młodszych grup. Będzie tańczyć Taniec Wiewiórek i będzie występować na prawdziwej scenie!
Po powrocie z przedszkola pytam:
- I jak się udał M-ko Taniec Wiewiórek?
M-ka (oburzona): Nie było prawdziwej sceny! Oszukali mnie!

16 grudnia 2014

M-ka bardzo chciałaby, abym kupiła jej Furby'ego.


Ja bardzo bym nie chciała, więc co jakiś czas prowadzimy rozmowy, podczas których M-ka próbuje mnie namówić, abym kiedyś jej takiego Furby'ego kupiła. 
Uciekam się do koronnego argumentu, że Furby jest bardzo drogi.
M-ka: Ale jak będziesz miała pieniądze to mi kupisz?
Katie: To ja bym musiała mieć bardzo, bardzo dużo tych pieniędzy.

Wracamy do domu, M-ka po chwili przynosi w garści uzbierane monety -  na oko dwadzieścia same 1 i 2 groszówki.
M-ka: Proszę, mamo, to dla ciebie.
Katie: Ale dlaczego dla mnie?
M-ka: Bo powiedziałaś, że kupisz mi Furby'ego jak będziesz mieć dużo pieniążków. To jest dużo pieniążków.


8 grudnia 2014


Święty Mikołaj przyniósł dziewczynkom do przedszkola dwie lalki: Annę i Elzę z bajki Kraina Lodu.


Obie lalki były zapakowane do pudełka. W drodze powrotnej M-ka przyłożyła pudełko z lalkami do szyby samochodu i rzekła:
- Patrzcie księżniczki, to jest świat. Prawda, że piękny?

 ♥

15 listopada 2014

22 października 2014

Jedziemy samochodem.
M-ka: Mamoo, a czemu nie opiekujesz się nami w przedszkolu? Ja bym chciała, abyś była panią w mojej grupie.

love, love, love :)))

12 października 2014

M-ka nie z tego ni z owego z wielkim oburzeniem:
- A dlaczego ty nie jesteś u mnie w przedszkolu kucharką?

[Czy to oznacza, że dobrze gotuję? ;)]

2 października 2014

M-ka wybiera się ze swoją grupą na wycieczkę do ZOO. Niestety nie cieszy się tak bardzo, jakby mogła, bo jedna informacja ją zaniepokoiła i bardzo zmartwiła. Otóż okazało się, że dzieci nie muszą brać ze sobą plecaków, a to oznacza, że nie jest dla nich przygotowany prowiant.
M-ka: Mamo! A co jeśli zgłodniejemy?!

4 września 2014

M-ka: Mamo, rozmawiałam z Alą o aptece. 
Katie: Tak?
M-ka: Tak. Ala mówiła mi, że ma taki syrop, który pomaga na nos. On oczyszcza gile. 

2 lipca 2014

Po ostatnim dniu w przedszkolu M-ka jest trochę zestresowana.
M-ka: Mamo, masz numer telefonu do Pani Ani?
Katie: Nie, M-ko, nie mam. A po co Ci ten numer?
M-ka: Bo ja mam spinkę Kornelki i boję się, że zgubię.
Katie: To daj mi, ja schowam i oddamy po wakacjach.
 
Wzruszyłam się :)

19 czerwca 2014

M-ka zamiast mówić normalnie to krzyczy. Kilka razy zwraca się Jej uwagę, ale M-ka nic z tego sobie nie robi. W końcu babcia mówi:
- A pamiętasz, jak mówiłaś, że jak dzieci w przedszkolu krzyczą, to ciebie głowa boli?
M-ka: Ale już mnie nie boli!

I pewnie dlatego krzyczy ;)

31 maja 2014

Z cyklu, jak poderwać pięciolatkę.
Festyn w przedszkolu. Co jakiś czas M-ka bawi się z Jędrzejem. Raz on szuka M-ki, raz M-ka szuka Jędrzeja. Tata Jędrzeja woła go, na co Jędrzej widząc, że M-ka odchodzi, mówi:
- Ja idę za M-ką.
Dogania M-kę i pyta:
- M-ko, gdzie idziesz?
M-ka: Na zjeżdżalnie.
J:  A dlaczego idziesz sama?

21 maja 2014

M-ka: tato, ja nadal nie wiem, kogo mam poślubić...
Tata (po chwili śmiechu) Może Jędrzeja? Wydaje mi się, że bardzo się lubicie
M-ka: Świetny pomysł. Poślubię Jędrzeja. On mnie kocha.
Tata: A Ty jego też kochasz?
M-ka: Nie.
Tata: To dlaczego chcesz go poślubić.
M-ka: Bo ma koszulkę ze Scooby Doo.

15 lutego 2014

M-ka opowiada, że jak szła w przedszkolu na podwórko, to ściągnęła spódnicę.
Katie: M-ko, ściągnęłaś spódnicę wychodząc na podwórko? Ale dlaczego?
M-ka: Żeby jej nie pobrudzić.
Katie: Ale, jak się coś pobrudzi, to potem można wyprać. Ty naprawdę wyszłaś na dwór w samych rajstopach?
M-ka: Tak.
Katie: Ale M-ko, tak nie można, jeszcze się przeziębisz, rozchorujesz...
M-ka: Ale ja tak lubię.

10 stycznia 2014

M-ka była bardzo niepocieszona, że na przyjęciu urodzinowym kolegi z przedszkola nie leciało (ani razu!) Będzie! Będzie zabawa! Będzie się działo...