
28 kwietnia 2012
23 kwietnia 2012
21 kwietnia 2012
20 kwietnia 2012
Wróciłam z pracy bardzo zmęczona. Położyłam się do łóżka. M-ka się kręci:
- Mamo, nie możesz spać!
- Nie śpię, odpoczywam, bo się źle czuję.
- Jesteś chora?
- Tak - odpowiadam nie chcąc się wdawać w szczegóły
M-ka dotyka ręką mojego czoła:
- Ojej! Gorąca głowa! Dam ci syrop!
Biegnie do swoich zabawek, czegoś szuka, coś przewraca. W końcu bierze swoją pluszową Hello Kitty, kładzie obok mnie na poduszce:
- Dobranoc mamo.
- Mamo, nie możesz spać!
- Nie śpię, odpoczywam, bo się źle czuję.
- Jesteś chora?
- Tak - odpowiadam nie chcąc się wdawać w szczegóły
M-ka dotyka ręką mojego czoła:
- Ojej! Gorąca głowa! Dam ci syrop!
Biegnie do swoich zabawek, czegoś szuka, coś przewraca. W końcu bierze swoją pluszową Hello Kitty, kładzie obok mnie na poduszce:
- Dobranoc mamo.
18 kwietnia 2012
M-ka stwierdziła, że będzie czytać. Przyniosła cały stos książek z obrazkami, siadła w swoim bujanym fotelu i "czyta"
Dałno*, dałno temu lisek w lesie zjadł dynię. Koniec!
(po chwili) nie koniec! Jeszcze! Dałno temu jest auto, będę jechać ale motor, bo będzie ciepło. I teraz samolot, będziemy lecieć. Ptaszek. Uwaga na głowę! A żółw się uśmiecha a kaczka jest na boso. Straszny ślimak idzie stąd. Żaba skacze do wody. Ale kangur. Koniec.
*dawno
Dałno*, dałno temu lisek w lesie zjadł dynię. Koniec!
(po chwili) nie koniec! Jeszcze! Dałno temu jest auto, będę jechać ale motor, bo będzie ciepło. I teraz samolot, będziemy lecieć. Ptaszek. Uwaga na głowę! A żółw się uśmiecha a kaczka jest na boso. Straszny ślimak idzie stąd. Żaba skacze do wody. Ale kangur. Koniec.
*dawno
16 kwietnia 2012
M-ka gada.
Cały czas.
Jest jak system naczyń połączonych: jak otworzy oczy, to jednocześnie otwiera usta.
I gada.
Mówi o tym, co widzi; mówi o tym, co robi. Komentuje wszystko. Do taty biegnie powiedzieć, co robi mama, mamie powie, co robi kot, a kotu streści co robi tata. A każde zdanie powtarza trzy razy.
Jak śpi, to tez gada.
I to jest ta forma rozwoju, która nie minie tylko - mam nadzieję - będzie się nasilać.
Bo ze wszystkich spraw dotyczących M-ki, których nam życzę, jedną jest ta, aby nigdy nie przestała chcieć dzielić się z nami tym, co w niej siedzi.
Cały czas.
Jest jak system naczyń połączonych: jak otworzy oczy, to jednocześnie otwiera usta.
I gada.
Mówi o tym, co widzi; mówi o tym, co robi. Komentuje wszystko. Do taty biegnie powiedzieć, co robi mama, mamie powie, co robi kot, a kotu streści co robi tata. A każde zdanie powtarza trzy razy.
Jak śpi, to tez gada.
I to jest ta forma rozwoju, która nie minie tylko - mam nadzieję - będzie się nasilać.
Bo ze wszystkich spraw dotyczących M-ki, których nam życzę, jedną jest ta, aby nigdy nie przestała chcieć dzielić się z nami tym, co w niej siedzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)