M-ka dostała nowy blok i kredki, ale nie jest nimi zainteresowana, bo ogląda bajkę. Tata próbuje zachęcić M-kę do rysowania na różne sposoby.
Tata: To co? Rysujemy?
M-ka: Ja teraz oglądam, a Ty na mnie poczekasz.

27 lutego 2014
26 lutego 2014
25 lutego 2014
21 lutego 2014
19 lutego 2014
18 lutego 2014
17 lutego 2014
15 lutego 2014
M-ka opowiada, że jak szła w przedszkolu na podwórko, to ściągnęła spódnicę.
Katie: M-ko, ściągnęłaś spódnicę wychodząc na podwórko? Ale dlaczego?
M-ka: Żeby jej nie pobrudzić.
Katie: Ale, jak się coś pobrudzi, to potem można wyprać. Ty naprawdę wyszłaś na dwór w samych rajstopach?
M-ka: Tak.
Katie: Ale M-ko, tak nie można, jeszcze się przeziębisz, rozchorujesz...
M-ka: Ale ja tak lubię.
Katie: M-ko, ściągnęłaś spódnicę wychodząc na podwórko? Ale dlaczego?
M-ka: Żeby jej nie pobrudzić.
Katie: Ale, jak się coś pobrudzi, to potem można wyprać. Ty naprawdę wyszłaś na dwór w samych rajstopach?
M-ka: Tak.
Katie: Ale M-ko, tak nie można, jeszcze się przeziębisz, rozchorujesz...
M-ka: Ale ja tak lubię.
13 lutego 2014
12 lutego 2014
11 lutego 2014
9 lutego 2014
Z serii: dialog konstruktywny.
Wróciłam z pracy i jem obiad.
M-ka: Jesz ryż?
Katie: Jem kaszę.
M-ka: Ale sam jesz ten ryż?
Katie: Nie, ja jem kaszę.
M-ka: No tak. Ale samą jesz tę kaszę?
Katie: Nie, miałam mięso i sos, ale już je zjadłam.
M-ka: Ja też chcę ryż.
Katie: Ale to jest kasza.
M-ka: To ja chcę kaszę.
Katie: Samą kaszę czy z sosem i mięsem?
M-ka: Zbez.
Katie: M-ko, czy chcesz do kaszy mięso?
M-ka: A jest ryż?
Katie: Nie, jest kasza. Chcesz do kaszy mięso?
M-ka: A co to jest mięso?
Srsly?????
Wróciłam z pracy i jem obiad.
M-ka: Jesz ryż?
Katie: Jem kaszę.
M-ka: Ale sam jesz ten ryż?
Katie: Nie, ja jem kaszę.
M-ka: No tak. Ale samą jesz tę kaszę?
Katie: Nie, miałam mięso i sos, ale już je zjadłam.
M-ka: Ja też chcę ryż.
Katie: Ale to jest kasza.
M-ka: To ja chcę kaszę.
Katie: Samą kaszę czy z sosem i mięsem?
M-ka: Zbez.
Katie: M-ko, czy chcesz do kaszy mięso?
M-ka: A jest ryż?
Katie: Nie, jest kasza. Chcesz do kaszy mięso?
M-ka: A co to jest mięso?
Srsly?????
8 lutego 2014
Z serii: jak zrobić dziecko w konia.
M-ka siedzie przed telewizorem i czeka, aż zacznie się Czerwony Kapturek. Przychodzi dziadek:
- M-ko, a Ty będziesz teraz coś oglądać?
M-ka: Tak, Czerwonego Kapturka.
Dziadek (z nadzieją): A chcesz oglądać ze mną Justynę Kowalczyk?
M-ka: A czy ona jest Czerwonym Kapturkiem?
Dziadek: No... będzie biegła z czerwoną czapeczką na głowie.
M-ka: No to chcę.
M-ka siedzie przed telewizorem i czeka, aż zacznie się Czerwony Kapturek. Przychodzi dziadek:
- M-ko, a Ty będziesz teraz coś oglądać?
M-ka: Tak, Czerwonego Kapturka.
Dziadek (z nadzieją): A chcesz oglądać ze mną Justynę Kowalczyk?
M-ka: A czy ona jest Czerwonym Kapturkiem?
Dziadek: No... będzie biegła z czerwoną czapeczką na głowie.
M-ka: No to chcę.
7 lutego 2014
6 lutego 2014
Najpierw zepsuł mi się samochód, a potem miałam delegację do Brukseli. Dla M-ki było oczywiste, że lecę do pracy samolotem, bo przecież mam zepsute auto.
M-ka: Wiesz, tato, jak mama będzie lecieć samolotem, to ja jej będę machać.
Tata: Dobrze, M-ko.
M-ka podnosi głowę do góry: No, i gdzie ten samolot?
M-ka: Wiesz, tato, jak mama będzie lecieć samolotem, to ja jej będę machać.
Tata: Dobrze, M-ko.
M-ka podnosi głowę do góry: No, i gdzie ten samolot?
2 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)