.

.

20 września 2012

M-ka wydziwia po kąpieli i nie chce się przebrać w piżamę.
Tata: Ale dlaczego ty płaczesz?
M-ka: Bo ja się nie chcę ubierać.
Tata: A dlaczego się nie chcesz ubierać?
M-ka: Bo ja się boję ubrań.

10 komentarzy:

  1. Lęk przed ubraniami, ciekawe..;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma to nawet swoją nazwę: vestiophobia :)

      Usuń
  2. Jesienią golasy się nie sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że rośnie mi naturystka? ;)

      Usuń
    2. Myślę, że to chwilowe. Swoją drogą, że opalenizna bez śladów po kostiumie jest co najmniej interesująca ;)

      Usuń
    3. mnie (u siebie) zawsze bawi :D

      Usuń
  3. Kasiu, a jak się nazywa chorobliwe pożądanie ubrań, kupowanie nowych, jak się ma już 2 tony w szafie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, o czym piszesz. To zjawisko jest mi całkowicie obce.

      Usuń
  4. Ale że się ujawniła dopiero teraz ? Moje dzieci miały ta vestiocośtam jak je w niemowlęctwie ubierałam przed spacerem. One były mokre i zsikane ze trzy razy, a ja się ... rozbierałam do stanika,żeby im wszystko móc po raz kolejny dopiąć i nie paść na udar :)))):)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, u nas się ujawnia - nie dość, że dopiero teraz, to tylko wieczorami ;) hmmm... :))))

      Usuń