9 września 2012

M-ka dostała od prababci książkę, na okładce której jest duża i mała sowa.
Katie: Popatrz M-ko, tu jest sówka
M-ka (oburzona): Nie mamo, to nie sówka! To sowa!

Aż mi się głupio zrobiło, przecież ja nie lubię skrótów!

7 września 2012

Katie: M-ko, wstajemy do przedszkola.
M-ka: Dziękuję mamo, dzisiaj nie trzeba.

(ale i tak chętnie poszła).

6 września 2012

Pierwszy raz odbieram M-kę z przedszkola.
Na mój widok najpierw wydaje z siebie entuzjastyczny krzyk, a zaraz potem zaczyna na mnie szczekać.
(Ja jestem przyzwyczajona, nie wiem, co na to pani).
Potem zdaje relację z całego dnia. Na moje pytanie:
- A co jeszcze fajnego robiłaś w przedszkolu?
Odpowiada:
- Myłam rączki i robiłam siusiu.

Bardzo się cieszę, w końcu atrakcyjna oferta edukacyjna to podstawa ;)