.

.

2 stycznia 2015

W 2014 M-ka po praz pierwszy w swoim życiu dotrwała w sylwestra do północy. Wróciłyśmy z balkonu, bo bała się wystrzałów, więc stałyśmy przed oknem obserwując fajerwerki.
M-ka: Ładne są, ale mam nadzieję, że to się szybko skończy.
Katie: Dlaczego, M-ko? 
M-ka: Przez zwierzątka. Bo zwierzątka się boją, boją się ptaszki i nawet nasz kotek się boi. I jak ja będę starsza to nigdy, przenigdy nie będę tak strzelać, aby nie straszyć zwierzątek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz