31 maja 2014

Z cyklu, jak poderwać pięciolatkę.
Festyn w przedszkolu. Co jakiś czas M-ka bawi się z Jędrzejem. Raz on szuka M-ki, raz M-ka szuka Jędrzeja. Tata Jędrzeja woła go, na co Jędrzej widząc, że M-ka odchodzi, mówi:
- Ja idę za M-ką.
Dogania M-kę i pyta:
- M-ko, gdzie idziesz?
M-ka: Na zjeżdżalnie.
J:  A dlaczego idziesz sama?

27 maja 2014

Jedziemy samochodem, w radio sonda: czego życzą sobie mamy. Jakaś pani odpowiada czego sobie życzy i swoją wypowiedź kończy mówiąc: "(...) i życzą sobie, aby dzieci i wnuki się dobrze chowały".
Dla M-ki jest to zupełnie zrozumiałe, że życzę sobie, aby potrafiła się dobrze ukryć w zabawie w chowanego.

21 maja 2014

M-ka: tato, ja nadal nie wiem, kogo mam poślubić...
Tata (po chwili śmiechu) Może Jędrzeja? Wydaje mi się, że bardzo się lubicie
M-ka: Świetny pomysł. Poślubię Jędrzeja. On mnie kocha.
Tata: A Ty jego też kochasz?
M-ka: Nie.
Tata: To dlaczego chcesz go poślubić.
M-ka: Bo ma koszulkę ze Scooby Doo.