Dziadek: To jak będzie miał na imię twój pies?
M-ka: Yoko!
Dziadek: Ono?
M-ka: Ona!!!

18 grudnia 2017
2 grudnia 2017
1 listopada 2017
23 października 2017
13 października 2017
24 lipca 2017
15 lipca 2017
26 czerwca 2017
25 czerwca 2017
24 czerwca 2017
4 maja 2017
3 maja 2017
Gdyby zależało to tylko od niej, to żywiłaby się jedynie parówkami, frytkami i popcornem. Najchętniej jednocześnie. Nad rower stawia hulajnogę i język polski nad matematykę, choć to z niej ma lepsze oceny. Rysuje na czym popadnie i kiedy się da. Robi własne książeczki i uwielbia ugniatać ciasto. Gdy usłyszy Timberlake'a, to nie może ustać w miejscu i patrzy na mnie z niedowierzaniem, gdy mówię, że znam piosenki Michela Jacksona. Uwielbia "Harrego Pottera" i "Serię niefortunnych zdarzeń" ale to Trolle i Krainę Lodu może oglądać na okrągło. Chciałaby, aby bardzo dużo rzeczy się wydarzyło, ale niekoniecznie chciałaby wkładać w to jakiś wysiłek. W dni wolne nie śpi już od 6. Jest bardzo dumna ze swojego autorskiego dania, którym karmi każdego gościa i uważa, że ta potrawa to "petarda" i wygrałaby z nim MasterChef Juniora. Mowa o pomidorkach koktajlowych w bitej śmietanie. Jest mistrzem w Monopol i uwielbia projektować ubrania. Ma swoją przyjaciółkę i paczkę dzieciaków na podwórku. Jak się złości to żywo gestykuluje i przynajmniej raz dziennie zamienia się w kota. Każdą złotówkę odkłada na swojego wymarzonego psa.
28 kwietnia 2017
28 marca 2017
M-ka przekonała mnie, że oprócz kota, powinnyśmy mieć również psa. Sama określiła rasę, która jest tak brzydka, że od razu się w niej zakochałam. Bez problemu ustaliłyśmy płeć potencjalnego psa, jego umaszczenie, jednak nie mogłyśmy dogadać się w kwestii imienia.
Aż w końcu M-ka powiedziała:
- Wiem, jak będziemy wychodzić z nim na dwór i będziemy chciały go zawołać, to będziemy śpiewać: Tyryryry tyryrytyty, tyryryry, tyryrytytyty tyy tyryryyy tyryryryryryryyyyyyy
Czyli:
Aż w końcu M-ka powiedziała:
- Wiem, jak będziemy wychodzić z nim na dwór i będziemy chciały go zawołać, to będziemy śpiewać: Tyryryry tyryrytyty, tyryryry, tyryrytytyty tyy tyryryyy tyryryryryryryyyyyyy
Czyli:
Jestem za.
20 marca 2017
18 marca 2017
15 marca 2017
8 marca 2017
M-ka i tata bawią się klockami Lego w Star Wars.
M-ka: Tato, a jak się nazywa, jak jeden człowiek leży na łóżku i opowiada, a drugi tego słucha, wszystko notuje i potem mówi, co tak naprawdę się wydarzyło?
Tata: Hmmm... psycholog?
M-ka: Tak! Psycholog! No to ja tu zrobię takie łóżko. Nie mogę się doczekać, aż płoży się tu Lord Vader i wszystko opowie.
M-ka: Tato, a jak się nazywa, jak jeden człowiek leży na łóżku i opowiada, a drugi tego słucha, wszystko notuje i potem mówi, co tak naprawdę się wydarzyło?
Tata: Hmmm... psycholog?
M-ka: Tak! Psycholog! No to ja tu zrobię takie łóżko. Nie mogę się doczekać, aż płoży się tu Lord Vader i wszystko opowie.
26 lutego 2017
31 stycznia 2017
30 stycznia 2017
21 stycznia 2017
20 stycznia 2017
M-ka rozwiązuje jakieś zadania w gazetce.
M-ka: Maamoo, przypomnisz mi, co jedzą wiewiórki?
Katie: Orzechy. Twoja wiedza o zwierzątkach mnie czasami zaskakuje.
M-ka: Dlaczego?
Katie: Bo na przykład nie wiesz, jak nazywają się dzieci niektórych zwierząt, albo nie odróżniasz zwierząt.
M-ka: Odróżniam!
Katie: Pamiętam, jak kiedyś nie odróżniałaś pawia od pawiana.
M-ka: Już odróżniam!
Katie: To, co to jest pawian?
M-ka: Ten ptak z kolorowymi piórami?
Śmiem twierdzić, że biologiem, to M-ka nie zostanie ;)
M-ka: Maamoo, przypomnisz mi, co jedzą wiewiórki?
Katie: Orzechy. Twoja wiedza o zwierzątkach mnie czasami zaskakuje.
M-ka: Dlaczego?
Katie: Bo na przykład nie wiesz, jak nazywają się dzieci niektórych zwierząt, albo nie odróżniasz zwierząt.
M-ka: Odróżniam!
Katie: Pamiętam, jak kiedyś nie odróżniałaś pawia od pawiana.
M-ka: Już odróżniam!
Katie: To, co to jest pawian?
M-ka: Ten ptak z kolorowymi piórami?
Śmiem twierdzić, że biologiem, to M-ka nie zostanie ;)
17 stycznia 2017
13 stycznia 2017
4 stycznia 2017
2 stycznia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)