4 sierpnia 2013

Tata przygotowuje kąpiel dla M-ki i dodaje do wody płynu.
M-ka: Tato, ale ja nie chciałam piany.

Na drugi dzień tata znów nalewa płynu do wody, M-ka znów nformuje, że piany nie chciała. Trzeciego dnia, tata płynu nie dodał.
M-ka: Brawo, tato. Zapamiętałeś!

3 sierpnia 2013

W domu wielkie pakowanie, bo babcia z dziadkiem zabierają M-kę nad morze. M-ka się bawi, mówi sama do siebie:
- Babcia, jest. Dziadek, jest. Mama, jest. M-ka, jest. Torba babci, jest. Clifford, jest. Aparat na komary, jest.

Podchodzę i co widzę? M-ka na kartce papieru odznacza spakowane rzeczy.
Co oznacza, że M-ka ma listę.
Co oznacza, że popsułam dziecko ;)

2 sierpnia 2013

Poniedziałek. Tata czesze M-kę w koński ogon. Widać lekkie niedociągnięcia, ale ujdzie.
Wtorek. Tata czesze M-kę w koński ogon. Jego umiejętności są coraz lepsze, niedociągnięć coraz mniej.
Środa. Tata czesze M-kę w koński ogon. Tym razem fryzura idealna. Tata rośnie z dumy. M-ka wesoło podbiega do lustra. Przygląda się sobie, odwraca się do dumnego taty i pyta:
- Znowu to samo?

1 sierpnia 2013

Babcia: Wyspałaś się dzisiaj, M-ko?
M-ka: Tak nie do końca.
Babcia: A kto ci zabrał ten koniec?
M-ka: No mama. Obudziła mnie.