M-ka: Tato, czy można być dobrym złodziejem?
Tata: Nie, nie wolno kraść. Jak ktoś kradnie to jest to złe.
M-ka nie jest do końca przekonana i twierdzi, że mogą być źli złodzieje ale też i dobrzy. Tata tłumaczy po raz kolejny, wyjaśnia co to jest kradzież i wyrywa przy tym z ręki M-ki kucyka.
Tata: No i co? I gdyby ktoś Ci tak nagle tego kucyka zabrał i by już Ci go nie oddał, to czy to byłoby dobre?
M-ka: No nie, ale to nie zawsze jest tak, że jak ktoś coś ukradnie to jest to złe. Bo przecież może być złodziej, któego by złapała policja i zapytałaby go dlaczego ukradł, a on by odpowiedział, że tak naprawdę to nie wie, że nie chciał i wtedy chyba nie byłby takim złym złodziejem.
Tata: Może masz rację. Na przykład, gdyby policjant złapał złodzieja, który ukradłby coś do zjedzenia, na przykład jabłko, i policjant by spytał dlaczego ukradł, a on by odpowiedział, że to dlatego, że był bardzo głodny i nie miał pieniędzy.
Na co M-ka patrzy na tatę z politowaniem i mówi:
- Tato, gdyby nie miał pieniędzy, to by sobie wypłacił z bankomatu.
30 września 2015
27 września 2015
Jesteśmy na zakupach. M-ka (dosłownie rzutem na taśmę) dokłada jajko niespodziankę, a ponieważ jestem już w trakcie płacenia kartą, to daję jej 5zł, żeby zapłaciła sama. M-ka płaci, bierze jajko, a pani ekspedientka do niej woła:
- Poczekaj, masz jeszcze resztę - i wydaje M-ce pieniądze.
M-ka patrzy zdezorientowana, więc tłumaczę, że dała pani więcej pieniędzy niż kosztowało jajko i dlatego pani oddała jej pieniądze i że to jest jej reszta.
Biorę od M-ki pieniądze, a ona patrzy na mnie z oburzeniem:
- To jest moja reszta.
Katie: Nie, to jest moja reszta, bo z moich 5zł
M-ka: Oddaj mi moją resztę! To jest moja reszta, bo ja ją dostałam!
Od tego zdarzenia minęło kilkanaście dni. M-ka nadal uważa, że wiszę jej pieniądze.
- Poczekaj, masz jeszcze resztę - i wydaje M-ce pieniądze.
M-ka patrzy zdezorientowana, więc tłumaczę, że dała pani więcej pieniędzy niż kosztowało jajko i dlatego pani oddała jej pieniądze i że to jest jej reszta.
Biorę od M-ki pieniądze, a ona patrzy na mnie z oburzeniem:
- To jest moja reszta.
Katie: Nie, to jest moja reszta, bo z moich 5zł
M-ka: Oddaj mi moją resztę! To jest moja reszta, bo ja ją dostałam!
Od tego zdarzenia minęło kilkanaście dni. M-ka nadal uważa, że wiszę jej pieniądze.
25 września 2015
M-ka dostała frytki na wynos. Nie bardzo rozumiała, co to znaczy, ale dziadek jej wytłumaczył, że to znaczy, że się zabiera coś ze sobą. M-ka frytki zjadła, ale ciągle nosi puste opakowanie,
Dziadek: Po co to nosisz? Wyrzuć to.
M-ka: Nie mogą.
Dziadek: Dlaczego?
M-ka: No bo to przecież jest na wynos!
Dziadek: Po co to nosisz? Wyrzuć to.
M-ka: Nie mogą.
Dziadek: Dlaczego?
M-ka: No bo to przecież jest na wynos!
Subskrybuj:
Posty (Atom)