9 października 2015

Tata z M-ką poszli na zakupy.
Tata: No to wysiadamy z samochodu, wchodzimy do sklepu, bierzemy koszyk i - tu tata pozwolił sobie na żart - idziemy na grzyby!
M-ka: Sam jesteś grzyb.

8 października 2015

M-ka chodziła do przedszkola na osiedlu, na którym mieszka babcia i dziadek. Babcia odbierała M-kę z przedszkola i w domu czekały na mnie aż przyjadę po M-kę z pracy.

Ponieważ przedszkole się skończyło, a M-ka chodzi do szkoły obok swojego domu, u Dziadków jesteśmy rzadziej. W pewien weekend wychodzimy od Dziadków z domu i wsiadamy do samochodu.
M-ka: Czuję się tak, jakbyś mnie odebrała z przedszkola. Jak za starych dobrych czasów.

Stare, dobre czasy = 2 miesiące temu. 

7 października 2015

W szkole M-ka miała wizytę u logopedy. Pytam, jak było.
M-ka: Pani powiedziała, że niewyraźnie mówię "krzawka"

Czyli: "czkawka"
Bo ja zrozumiałam ;)